Jak wygląda sesja? W 3 krokach.

1. Daj znać o sobie - porozmawiamy

Wspaniale, że do mnie napisaliście. Na pewno macie dużo pytań. Na niektóre odpowiem od razu.
Wasz dom/mieszkanie jest wystarczająco duże i jasne do reportażu rodzinnego. Możecie być spokojni, razem zrobimy plan dnia. 

Zabawa i wasze ulubione zajęcia będą przeplatane chwilami na złapanie oddechu. Równowaga to podstawa. Pomogę wam dobrać ubrania i powiem jak przygotować waszą przestrzeń. 

Ale spokojnie, mycie okien i prasowanie zasłon jest niepotrzebne.

2. Przyjeżdżam i… nic nie ustawiam.

Pierwszy raz widzimy się na żywo. 

To dobra okazja żeby napić się kawy i chwilę porozmawiać. Jeśli dzieciaki są na tyle duże żeby ogarniać co się do nich mówi, to daję im mój kompaktowy aparat i pokazuję jak się robi zdjęcia. 

Od tego momentu stają się moimi mały asystentami (nic im nie zapłacę) A reportaż będzie wzbogacony o zdjęcia z zupełnie innej perspektywy.

3. Dostajecie historię, nie pliki.

Teraz grzecznie czekacie na swoje koniki.
Dostaniecie prawdziwe zdjęcia na prawdziwym papierze. (Wersję cyfrową również)

Kiedyś będziecie starzy, a wasze dzieci będę już dorosłe.
Dopiero wtedy zrozumiecie jak ważny to był dzień.
I będziecie szczęśliwi, że mogliście przeżyć mnóstwo takich zwykłych dni razem.

Przyzwyczajenie to zadziwiająca rzecz. Wystarczy, żeby zabrakło jednego elementu, i człowiek się czuje, jakby kawałek świata go porzucił.

Haruki Murakami