Kim jestem i dlaczego fotografuję rodziny w ich domach?
Cześć, jestem Jeremiasz Wallace. Zajmuję się głównie fotografią rodzinną. Jest to nie tylko moja praca, ale również pasja i chęć tworzenia czegoś ponad schematami standardowej fotografii studyjnej. Chcę oddać prawdziwe emocje, naturalność i ukraść kawałek Waszej codzienności pokazując ją moim okiem. Moja praca to gwarancja wzruszeń, pięknych wspomnień oraz chwil, na które spojrzycie trochę inaczej i zostaną z Wami na zawsze. Nie tylko z Waszej perspektywy, ale też z boku.
Kiedy wchodzę do Waszego domu, nie przychodzę po idealne zdjęcia. Przychodzę po prawdziwe historie. Fotografia rodzinna zawsze była dla mnie czymś więcej niż estetyką – to zapis relacji, codziennych gestów i bycia razem. Dom to miejsce, w którym dzieci są sobą, a dorośli nie muszą nic udawać.
Nie pracuję w studiu, bo domowa sesja zdjęciowa pozwala zatrzymać życie takim, jakie jest naprawdę. Nie ustawiam póz, nie proszę o sztuczne uśmiechy i nie buduję scen. Nie poproszę Was o umycie naczyń czy sprzątanie domu. Obserwuję, słucham i fotografuję momenty, które wydarzyłyby się nawet wtedy, gdyby aparatu nie było. To właśnie one mają największą wartość.
Sesja zdjęciowa w domu zaczyna się spokojnie – rozmową, oswojeniem przestrzeni i rytmu dnia. Nie ingeruję w Waszą codzienność, bo to ona jest najważniejsza. Dzieci bawią się, rodzice są obok, a ja dokumentuję to, co dzieje się naturalnie.
Nie musicie sprzątać, przebierać się ani planować ujęć. Domowa sesja rodzinna dopasowuje się do Was, nie odwrotnie. Dzięki temu zdjęcia są szczere, pełne emocji i niepowtarzalne. To nie jest sesja „do aparatu” – to fotografia o byciu razem. Jak poczujecie się swobodnie, to opowiem Wam zdjęciami historię właśnie o Was.
Zdjęcia w telefonie są szybkie i ulotne. Fotografia rodzinna, którą tworzę, ma zatrzymać wspomnienia na lata. Nie chodzi o ustawiony kadr pod ekran telefonu, ale o moment, który wydarza się między ludźmi.
Selfie pokazuje twarz. Naturalne zdjęcia rodzinne pokazują relacje. To różnica między „byliśmy tu” a „tak żyjemy”. Aparat pozwala mi być obserwatorem, a nie uczestnikiem kadru. Dzięki temu mogę uchwycić to, czego nie da się zobaczyć, trzymając telefon w wyciągniętej ręce.
Niepozowane kadry są prawdziwe. Sesja rodzinna bez pozowania pozwala rodzinie być sobą i zapomnieć o aparacie. Dzięki temu zdjęcia nie starzeją się stylistycznie i nie wyglądają sztucznie po kilku latach.
Brak pozowania oznacza wolność – dla dzieci, rodziców i całej historii. Naturalna fotografia rodzinna pokazuje emocje, których nie da się zaplanować. To właśnie one sprawiają, że zdjęcia po latach wciąż wzruszają.
Realizuję sesje rodzinne w Suwałkach, Białymstoku, Ełku, Olsztynie oraz w innych miastach Suwalszczyzny, Podlasia, Warmii i Mazur. Dojeżdżam na terenie całej Polski, bo prawdziwe historie nie mają granic.
Miejscem sesji może być dom, ogród, ulubiona miejscówka w lesie, mieszkanie lub przestrzeń, w której czujecie się sobą. Domowa sesja zdjęciowa nie potrzebuje idealnego światła ani wnętrz z katalogu. Potrzebuje Was.
Zdjęcia, które tworzę, nie są o perfekcji. Są o pamięci. Fotografia rodzinna staje się z czasem zapisem życia, do którego się wraca. Kiedy dzieci dorastają, to właśnie te kadry przypominają, jak wyglądała bliskość.
Nie tworzę zdjęć na chwilę. Tworzę rodzinne wspomnienia, które zostają na zawsze.
To fotografia bez pozowania, realizowana w domu, skupiona na relacjach i emocjach.
Bo pozwala uchwycić prawdziwe życie i naturalne zachowania.
Sesje rodzinne Suwałki, Białystok, Ełk, Olsztyn, Podlasie, Warmia i Mazury oraz cała Polska.
Bo nie pokazują relacji i emocji między ludźmi.